top of page
toka
Nasze-drogie-mamy-8-600x338.png
Zrzut-ekranu-2020-05-21-o-22.37.04.png

Moja ulubiona książka z dzieciństwa?

Trudno jest jedną książką odpowiedzieć na to pytanie!

 

My - dzieci z Bullerbyn... A oto początek jednej z moich ulubionych książek, kiedy chodziłam jeszcze do szkoły podstawowej do 4. albo 5. klasy.

„Nazywam się Lisa. Jestem dziewczynką, to chyba od razu widać z imienia. Mam siedem lat i wkrótce skończę osiem. Czasem mama mówi:

– Jesteś dużą córeczką mamy, możesz więc chyba dzisiaj wytrzeć naczynia…

Czasem zaś Lasse i Bosse mówią:

– Takie brzdące nie mogą się z nami bawić w Indian. Jesteś za mała! Dlatego też zastanawiam się, czy właściwie jestem mała, czy duża. Jeśli jedni uważają, że jestem duża, a drudzy, że jestem mała, to pewno jestem w sam raz.

Lasse i Bosse to moi bracia. Lasse ma dziewięć lat, a Bosse osiem. Lasse jest bardzo silny i umie biegać o wiele szybciej ode mnie. Lecz ja umiem biegać tak szybko jak Bosse. Czasem, gdy chłopcy nie chcą, żebym szła z nimi, Lasse przytrzymuje mnie przez chwilę, gdy tymczasem Bosse biegnie naprzód. Potem Lasse puszcza mnie i leci jak strzała.

Siostry nie mam. To wielka szkoda. Chłopcy są tacy nieznośni! Mieszkamy w zagrodzie, która nazywa się Środkowa. Nazywa się tak dlatego, że leży pomiędzy dwiema innymi. Tamte zagrody nazywają się Północna i Południowa. Wszystkie trzy położone są obok siebie.”

 

Najpierw były rymowanki i wyliczanki, potem różnorodne wiersze Jana Brzechwy np. o sójce, która wybiera się za morze, ale wybrać się nie może, o Gadalińskiej i Madalińskiej z miasta Młyńska, a także liczne wiersze Juliana Tuwima: o słoniu Trąbalskim, co strasznie był zapominalski, o Hilarym co zgubił okulary. Później pojawiły się wiersze Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej („Nie widziałam cię już od miesiąca i nic , jestem może bledsza, trochę bardziej milcząca, lecz widać można żyć bez powietrza”), albo Anny Achmatowej (показалось, что много ступеней, а я знала  их только три, я на правую руку надела перчатку с левой руки). W międzyczasie czytałam Akademię Pana Kleksa, Dzieci z Bullerbyn, Anię z Zielonego Wzgórza i kolejne powieści o Ani, a także powieści Kornela Makuszyńskiego (Awantura o Basię, Panna z mokrą głową), książki Zbigniewa Nienackiego z cyklu Pan Samochodzik. Ponadto czytałam grube powieści Aleksandra Dumasa (Hrabia Monte Christo, Trzej muszkieterowie), fantastyczno-przygodowe powieści Juliusza Verne (Podwodna wyspa, 2 lata wakacji) Karola Maya (Winetou…), a jako nastolatka połykałam książki Krystyny Siesickiej (Jezioro osobliwości, Zapach rumianku, Urszula…, w stylu są bardzo podobne do „A Szent Johanna gimi” kryminały Joanny Chmielewskiej i wiele, wiele innych…

A kedvenc gyerekkori könyvem? 
 
Nehéz erre a kérdésre egyetlen könyvcímmel válaszolni! 
 

“Mi - a Bullerbyn gyermekei”.... Ez pedig az egyik kedvenc könyvem eleje, amikor még általános iskolába jártam 4. vagy 5. osztályba: "Lisának hívnak. Kislány vagyok, de ez, azt hiszem, a nevemből is rögtön kiderül. Hét éves vagyok, és nemsokára nyolc leszek. Anya néha ezt mondja:

- Te vagy anyuci nagylánya, úgyhogy ma el is törölgethetnéd a tányérokat...
És néha Lasse és Bosse azt mondják: 
- Az ilyen kisgyerekek nem játszhatnak velünk indiánt. Túl kicsi vagy! Ezért azon gondolkodom, hogy vajon én most tényleg kicsi vagy inkább nagy vagyok? Ha egyesek szerint nagy vagyok, mások szerint meg kicsi, akkor biztosan pont megfelelő lehetek.

Lasse és Bosse a testvéreim. Lasse kilenc éves, Bosse pedig nyolc. Lasse nagyon erős, és sokkal gyorsabban tud futni, mint én. De én is tudok olyan gyorsan futni, mint Bosse. Néha, amikor a fiúk nem akarják, hogy velük menjek, Lasse egy darabig visszatart engem, amíg Bosse előre fut. Aztán Lasse elereszt, és repül, mint egy nyíl. 
Húgom nincs. Ami nagy kár. A fiúk olyan elviselhetetlenek! Egy tanyán lakunk, amelyet Középsőnek hívnak. Azért hívják így, mert két másik között fekszik. A másik két tanyát Északnak és Délnek hívják. Mindhárom egymás mellett fekszik." 
 
Először voltak a rímes versek és számolókák, majd Jan Brzechwa különböző versei, pl. egy szajkóról, aki a tengerhez készülődik, de nem tud elmenni, majd Gadalińskáról és Madalińskáról Młyńsko városából, valamint Julian Tuwim számos verse: Ormányos  elefántról, aki rettenetesen feledékeny volt, Szemüge úrról, aki elvesztette a szemüvegét. Később Maria Pawlikowska Jasnorzewska versei ("Egy hónapja nem láttalak és semmi, talán sápadtabb vagyok, kicsit csendesebb, de láthatod, hogy levegő nélkül is lehet élni"), vagy Anna Akhmatova lírája (п показалось, что много ступеней, а я знала  их только три, я на правую руку надела перчатку с левой руки). Közben olvastam Paca úr akadémiáját, A Bullerbyn gyermekeit, Anne-t a Zöld Oromból és a többi Anna-regényt, valamint Kornel Makuszyński regényeit (Awantura o Basię, Panna z mokrą głową), Zbigniew Nienacki könyveit a Pan Samochodzik-sorozatból. Ezenkívül olvastam Alexandre Dumas vaskos regényeit (a Monte Christo grófját, A három testőrt), Jules Verne fantasy-kalandregényeit (Víz alatti sziget, 2 év szabadság) Charles May-t (Winetou.... ), tizenévesként pedig Krystyna Siesicka könyveit faltam (A furcsaságok tava, A kamilla illata, Ursula... - ezek stílusukban nagyon hasonlítanak “A Szent Johanna gimi” regényhez), majd ott voltak még Joanna Chmielewska detektívtörténetei és még sok-sok más....

Nasze-drogie-mamy-7-600x338.png
98024856_238575674096404_2338911938110554112_n.jpg
97841419_2711320962434252_3723929030102089728_n.jpg
97529483_572674146963806_2836332385790853120_n.jpg

„Przygody Sindbada Żeglarza”

Utwór dla dzieci z pogranicza poezji i prozy autorstwa, wybitnego poety, Bolesława Leśmiana. Tytuł i treść nawiązują do postaci Sindbada Żeglarza z arabskiej Księgi tysiąca i jednej nocy, jednak nie jest to ani tłumaczenie, ani przeróbka, lecz zabawny i pełen uroku,  oryginalny utwór literacki.

 

“Szindbád tengerész kalandjai”

A kiváló költő, Bolesław Leśmian gyermekeknek szóló műve a költészet és a próza határán. A cím és a tartalom az arab Ezeregyéjszaka meséiből ismert tengerész figurára, Szindbádra utal, de ez nem fordítás vagy átdolgozás, hanem egy mulatságos és bájos, eredeti irodalmi mű.

 

Wiktor Woroszylski „Cyryl, gdzie jesteś?”      

Dla dzieci i dla dorosłych. Kochani, a co to za powieść!! Nadzwyczajna pod każdym względem! Od lat sześćdziesiątych – wciąż awangardowa: zabawna, zaskakująca, błyskotliwa. Bohaterowie niebywali,wątki prowadzone równolegle, przygody. Zagadki i świetna puenta oraz fantastyczne ilustracje Bohdana Butenki. Bawi i skłania do refleksji nad życiem i naturą ludzką.

 

Woroszylski Wiktor “Hol vagy, Ciril?”

Gyermekeknek és felnőtteknek egyaránt. Kedves barátaim, micsoda regény ez!!! Minden tekintetben rendkívüli! Az 1960-as évektől kezdve még mindig avantgárd: vicces, meglepő, zseniális. Nem mindennapi karakterek, párhuzamos cselekményszálak, kalandok. Találós kérdések és nagyszerű csattanó, és Bohdan Butenko fantasztikus illusztrációi. Szórakoztat és mélyen elgondolkodtat az életről és az emberi természetről.

 

Irena Jurgielewiczowa „Ten obcy”

Powieść ciesząca się niesłabnącym powodzeniem od chwili swego wydania. Mądra, wzruszająca i ucząca wrażliwości- powieść psychologiczna (i przygodowa!). Losy Zenka Wójcika – Zenek Wójcik pojawił się nieoczekiwanie w życiu czwórki przyjaciół: Uli, Pestki, Mariana i Julka, spędzających wakacje w Olszynach. Chłopak uciekł z domu, gdzie znęcał się nad nim ojciec-akoholik. Podczas wędrówki, której celem było odszukanie wujka, zranił się w nogę. Chory i trawiony gorączką ukrył się na wyspie, nie wiedząc, że jest ona ulubionym miejscem spotkań załogi.

 

Jurgielewiczowa Irena “Ez az idegen”

Egy regény, amely már megjelenésekor is hatalmas sikert aratott. Bölcs, megható és érzékenységre tanít - lélektani (és kaland!) regény.

 

Zenek Wójcik sorsa - Zenek Wójcik váratlanul jelent meg a négy barát, Ula, Pestka, Marian és Julka életében, akik Olszynyben töltötték a vakációt. A fiú megszökött otthonról, ahol alkoholista apja bántalmazta. Nagybátyját keresve, kalandos útja során megsérült a lába. Betegen és lázasan bujkált a szigeten, nem tudva, hogy az a csapat kedvenc találkozóhelye.

Nasze-drogie-mamy-6-768x432.png
4.Kubus_.jpg
1.anyu_.jpg
2.basnie-wegierskie.jpg
3.Oz_.jpg
5.-scaled.jpg

Zapraszam Was dziś w sentymentalną podróż po książkach z mojego dzieciństwa! Każda z nich to osobna historia! Mam wrażenie, że to nie ja wybrałam te książki, raczej to one mnie wybrały! Bardzo mi miło i przyjemnie, jednocześnie trochę łza się w oku kręci, kiedy uświadamiam sobie, ile wspomnień przywołują. Mam na myśli przede wszystkim następujące książki: „Magyar népmesék”  „Węgierskie bajki ludowe”, „Czarnoksiężnik z krainy Oz”,  „Kubuś Puchatek”,   „Jelonek Bambi,   „Mały książę” …

 

Kiedy poznałam literki, czytając jeszcze powoli, moje życie wypełniały bajki węgierskie. Chociaż było to dawno, bo 60 lat temu, do dziś wciąż pielęgnuję wspomnienia związane z bohaterami ukochanych baśni i legend. W tamtym czasie bajki otwierały drzwi, za którymi czekał na mnie wielki, nieodkryty jeszcze świat. Wierzę, że to, co czytałam wtedy w dzieciństwie, miało znaczny wpływ na to, kim jestem dzisiaj!  „Magyar népmesék” czyli „Węgierskie bajki ludowe”, krzepiły serce, czyniły świat bardziej zrozumiałym. Odnajdowałam swoje marzenia w trudnych sytuacjach, doznawałam pocieszenia na smutną rzeczywistość. Wierzyłam, że za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odmieni się zły los, a krzywdy zostaną wyrównane i zwycięży sprawiedliwość! Ten bajeczny świat, moim zdaniem, najbardziej oddawały ilustracje K. Lukáts Kató. Miło było po wielu latach ujrzeć wznowienie bajek, baśni i wierszyków węgierskich pod tytułem „Ulubione bajki mojej mamy ” Anyukám képeskönyve”.  Jak dobrze, że teraz, w serii Baśnie Świata,” Cudowny jeleń / Baśnie węgierskie” w opracowaniu Marty Gedeon, Wy też możecie przeczytać węgierskie bajki ludowe w tłumaczeniu na język polski!

Żałuję, że „Czarnoksiężnika z Krainy Oz” L.F. Bauma zobaczyłam najpierw w kinie, a dopiero potem przeczytałam. Lepiej by było odwrotnie, najpierw książka, a potem film. Mieszkając już w Polsce, mając własne dzieci, udało mi się zdobyć kasetę magnetofonową,  wtedy przez wiele lat cała rodzina zasypiała przy opowieści o fantastycznej Dorotce, Toto i całej kompanii bohaterów na Żółtej drodze do Szmaragdowego Grodu  /mindig a sárga úton, mindig a sárga téglán…!/

                 

„Mały książę” Exupery-ego i „ Kubus Puchatek”  A. A. Milne niezmiennie łapią mnie za serce. Te książki, aczkolwiek są dla dzieci, zawierają przesłanie i dla dorosłych. Właściwie nie polecam ich dzieciom i nastolatkom – bo trzeba mieć już pewne doświadczenie życiowe, przeżyć pierwszą miłość, aby zrozumieć treść i ich przesłanie. Pamiętam, będąc już na studiach pedagogicznych, mając 21 lat, jak bardzo byłam zachwycona czytając te książki po raz pierwszy. Pochłonęły mnie zupełnie! Rysunki samego autora  Małego księcia  jeszcze bardziej dodają uroku książce. Lubię od czasu do czasu zajrzeć w tekst dla samych wspomnień i dla trafnych cytatów. Te arcydzieła ukształtowały moje życie! Szczególnie przydały mi się 45 lat temu, kiedy położyłam je na biurko po polsku i po węgiersku. Z nich uczyłam się mówić, pisać i rozumieć język polski – tłumacząc je w obie strony. Dzięki nim w obcym kraju powróciłam do swojego wyuczonego zawodu, mogłam pracować jako nauczyciel. Dodatkowo ukończyłam bibliotekoznawstwo i w Gdańsku przepracowałam blisko 20 lat w szkolnej bibliotece. Poznałam i przeczytałam niemal wszystkie Wasze/polskie lektury, a przynajmniej wypożyczałam je innym z radością! Czytając te książki jakbym miała drugie życie!? Przez wiele lat z radością uczestniczyłam w akcji „Cała Polska czyta dzieciom” oraz w bajkoterapi.

Ma egy szentimentális utazásra invitállak Benneteket gyermekkorom könyvei közé! Mindegyik egy-egy külön történet! Úgy érzem, hogy nem én választottam ezeket a könyveket, inkább ők választottak engem! Nagyon örvendek, ugyanakkor egy kis könnycseppet csal a szemembe, amikor rájövök, mennyi emléket idéznek fel. Különösen a következő könyvekre gondolok: "Magyar népmesék", "Óz, a nagy varázsló", "Micimackó", "Bambi, a vörös szarvas", "A kis herceg" …

 

Amikor megismerkedtem a betűkkel, még lassan olvasva, az életemet a magyar népmesék töltötték ki. Bár ez már nagyon régen, 60 éve történt, még ma is őrzöm a szeretett mesék és legendák szereplőihez fűződő emlékeimet. Akkoriban a mesék olyan ajtókat nyitottak ki, amelyek mögött egy nagy, még felfedezetlen világ várt rám. Hiszem, hogy amit akkoriban gyermekként olvastam, jelentős hatással volt arra, aki ma vagyok! A "Magyar népmesék" bátorítóan hatottak, érthetőbbé tették a világot. Nehéz helyzetekben megtaláltam az álmaimat, vigaszt kaptam a szomorú valóságra. Hittem, hogy egy varázspálca érintésére a rossz sors megváltozik, a rossz helyre kerül, az igazságosság győzedelmeskedik! Ezt a mesevilágot szerintem K. Lukáts Kató illusztrációi adták vissza leginkább. Jó volt látni, hogy sok év után újra megjelentek a magyar népmesék az "Anyukám kedvenc meséi " c. gyűjteményben. Milyen nagszerű, hogy most, a “Világ Mondái” sorozatban megjelent, Gedeon Márta által szerkesztett “Csodaszarvas - magyar Mondák” kötetben Ti is olvashattok magyar népmeséket lengyel fordításban!

 

Sajnálom, hogy L. F. Baum “Óz, a nagy varázslóját” először a moziban láttam, és csak azután olvastam el. Jobb lett volna fordítva, előbb a könyvet, aztán a filmet. Már Lengyelországban élve gyerekeimnek sikerült megszereznem egy kazettát ezzel a mesével, aztán hosszú éveken át az egész család erre a mesére aludt el, ahogy Dorothy, Toto és barátaik mindvégig a Smaragdvárosba vezető sárga úton és sárga téglán vándorolnak.

 

Exupery "A kis herceg" és A. A. Milne "Micimackó" című művei mindig megragadják a szívemet. Ezek a könyvek, bár gyerekeknek szólnak, felnőttek számára is tartalmaznak üzenetet. Valójában nem ajánlom őket gyerekeknek és tinédzsereknek - mert ahhoz, hogy megértsük a tartalmukat és az üzenetüket, szükség van némi élettapasztalatra, az első szerelem megélésére. Emlékszem, amikor már pedagógiai tanulmányaim alatt, 21 évesen, milyen nagy örömmel olvastam először ezeket a könyveket. Teljesen magával ragadtak! A Kis herceg szerzőjének saját rajzai még inkább fokozzák a könyv varázsát. Már csak az emlékek és a találó idézetek miatt is szívesen belenézek időről időre a szövegbe. Ezek a remekművek alakították az életemet! Különösen hasznosak voltak számomra 45 évvel ezelőtt, amikor lengyelül és magyarul az íróasztalomra tettem őket. Ezekből tanultam meg lengyelül beszélni, írni és érteni - mindkét irányba fordítva a szöveget. A könyveknek köszönhetően térhettem vissza a tanult szakmámhoz egy idegen országban, és dolgozhattam tanárként. Ezen kívül könyvtártudományi diplomát szereztem, és közel 20 évig dolgoztam egy gdański iskolai könyvtárban. Szinte az összes Nektek szánt olvasmányt megismertem és elolvastam, vagy legalábbis örömmel kölcsönöztem másoknak! Ezeknek hála, mintha egy második életem is lenne. Sok éven át örömmel vettem részt az "Egész Lengyelország olvas a gyerekeknek" nevű kampányban, illetve a meseterápia nevű projektben.

basia

Moje ulubione książki

nemoda
logo bez tla-03.png
bottom of page