Dlaczego w Balatonfenyves szewc bez butów chodził?
Obóz językowy w Balatonfenyves to dla naszej szkolnej społeczności coś znacznie więcej niż tylko letni wyjazd – to prawdziwa tradycja. Dla wielu uczniów i absolwentów od lat stanowi on najważniejszy punkt wakacji. To właśnie tam rodzą się przyjaźnie, które łączą uczniów z różnych oddziałów szkoły i zakątków Węgier, a z każdym rokiem wspólnego wypoczynku stają się coraz trwalsze. Kto wie, być może dzięki tym relacjom w przyszłości do koordynowania działań polonijnych na Węgrzech nie będą potrzebne specjalne samorządowe komisje – wystarczą po prostu regularne spotkania wypróbowanych przyjaciół. Choć to brzmi jak żart (żeby nie było od początku zbyt poważnie!), sprawa jest w gruncie rzeczy bardzo istotna… dotyczy przecież letniego wypoczynku polonijnych dzieci i młodzieży, który w tym roku miał charakter szczególny. A przy okazji odpowiedział na pytanie: dlaczego do tej pory w Balatonfenyves przysłowiowy szewc bez butów chodził?
Stałym i niezwykle wyczekiwanym elementem naszych wyjazdów są „Zaślubiny z Balatonem”. Oczywiście nie brakuje też innych atrakcji, bez których obóz nie miałby racji bytu – jak na przykład obchody Nocy Kupały, wianki, nocne tańce na brzegu jeziora połączone ze skakaniem przez wirtualne ognisko, poobiednie codzienne wspólne śpiewanie, czy tegoroczna wycieczka motorówką. Jednak to spotkanie z Neptunem w wodach węgierskiego morza jest momentem dostojnym, przejmującym i zapadającym najmłodszym w pamięć na długie lata. Zanim uczestnicy dostąpią tego zaszczytu, muszą oczywiście przejść przez owiane legendą próby. Te straszne wyzwania, sprawdzające odwagę, wytrwałość, spryt i wiedzę, przez lata pieczołowicie przygotowywał sztab naszych niezawodnych nauczycielek.
Organizacja tego wydarzenia to wymagająca i żmudna praca. Wymyślanie koncepcji, przygotowanie strojów, odpowiedniej scenerii i opanowanie trudnej logistyki (wszak nie w każde szuwary da się bezpiecznie wstawić krzesło – ci, którzy byli, wiedzą, a ze względu na tych, którzy nie byli, nie możemy podać więcej szczegółów) pochłaniają mnóstwo energii. Z tego zapewne powodu nasze nauczycielki nigdy same nie przeszły przez próby charakteru umożliwiające spotkanie z Neptunem i oficjalne zaślubiny. Zawsze było po prostu zbyt wiele do zrobienia. Wielu rodziców z uśmiechem twierdzi wprawdzie, że sam fakt wytrzymywania z radosną gromadką dzieciarni przez cały wyjazd powinien wystarczyć za oficjalną serię prób. Zwłaszcza że mimo ogromnego zmęczenia, nasze pedagożki co roku kończą obóz ze szczerym uśmiechem – z pewnością bardziej szczerym niż ten, który prezentują obozowicze po wypiciu soku z cytryny (stanowiącego jedno z wyzwań!).
Czasy jednak podlegają wspaniałym przemianom. Nasz obóz ma nie tylko swoje tradycje, ale doczekał się także oddanych wychowanków, którzy dziś powoli przejmują funkcje asystentów, opiekunów, a wreszcie – organizatorów samych Zaślubin. Jesteśmy z Was wszystkich ogromnie dumni!
Dzięki temu zaangażowaniu młodzieży podczas tegorocznej edycji obozu udało się nadrobić pewną bardzo poważną zaległość. Nasza niestrudzona pani wicedyrektor – obecna w Balatonfenyves od samego początku, nauczycielka przygotowująca pokolenia do pomyślnie zdanej matury, a co tu najważniejsze, współpomysłodawczyni i współorganizatorka praktycznie wszystkich dotychczasowych edycji zaślubin z Balatonem – pani Alina, w końcu sama przeszła przez całą ceremonię.
To był moment niezwykle ważny i wzruszający z wielu powodów, ale przede wszystkim wspaniale jest widzieć, jak praca, którą nasze nauczycielki wkładają na co dzień nie tylko w edukację polonistyczną, ale przede wszystkim we wspieranie relacji i budowanie wspólnoty uczniów, przynosi wymierne efekty. Nasi wychowankowie stopniowo włączają się w życie szkolnej społeczności również na poziomie organizacyjnym, co, jak ufamy, przełoży się w przyszłości na ich płynne wejście w struktury „dorosłej” Polonii na Węgrzech.
Oczywiście, dorastanie rządzi się swoimi prawami. Lata spędzane z uczniami nie sprawią magicznie, że przestaną oni być nastolatkami, że nie będą próbowali przekraczać granic czy łamać regulaminu. Zdarzają się trudności i konflikty. Jednak obok tego wszystkiego kiełkuje w nich poczucie współodpowiedzialności za naszą szkołę, za naszą wspólnotę i za młodszych kolegów. Właśnie dlatego tak chętnie rwą się do organizacji obozowych wydarzeń. Sami pamiętają, jak wielkim przeżyciem było nocne wejście w nadbalatońskie szuwary na spotkanie z Neptunem, i chcą zapewnić trwanie tej pięknej legendy dla kolejnych pokoleń uczniów (wiedząc doskonale, że „samo się to nie zrobi”).
Wracając zatem do pytania z tytułu: szewc chodził bez butów tylko do momentu, w którym wychował sobie pokolenie młodych „szewczyków”, powolutku i z zaangażowaniem przejmujących część jego pracy. Obserwując takie chwile, uświadamiamy sobie, że mimo codziennych wyzwań – naprawdę warto.
Tegoroczny, okrągły, 10. obóz w Balatonfenyves to idealna okazja by serdecznie podziękować Bethlen Gábor Alapkezelő za wsparcie finansowe tegorocznego oraz wcześniejszych naszych obozów nad Balatonem! Kevesebb megjelenítése






Ogólnokrajowa Uzupełniająca Polska Szkoła i Przedszkole na Węgrzech
Lengyel Kiegészítő Nemzetiségi Nyelvoktató Iskola és Kiegészítő Nemzetiségi Óvoda
Szkoła (i przedszkole), które łatwo polubić od pierwszego wejrzenia, a potem pokochać całym sercem!




polska szkola Budapeszt Wegry




polska szkola Budapeszt Wegry



