top of page

Nagroda w konkursie szopek krakowskich

Autorem pierwszej na świecie szopki i zwyczaju upamiętniania chwili narodzenia Jezusa jest święty Franciszek z Asyżu. Około osiemset lat temu, we włoskiej miejscowości Greccio święty Franciszek, w naturalnej wielkości stajence, ustawił żłóbek obok żywych zwierząt. Pomysł stawiania szopek tak bardzo się spodobał, że zaczęto je budować w kościołach całej Europy. Początkowo były to zazwyczaj proste konstrukcje w postaci stajenek ze słomianym dachem. Z upływem czasu stawały się coraz bardziej wymyślne, bogatsze, przybierające różne formy. Zaczęto tworzyć szopki, które kształtem przypominały domy, znane budowle, a nawet kościoły. Szopka betlejemska zazwyczaj kojarzy się nam ze skromną stajenką, żłóbkiem i postaciami, które witają Dzieciątko.

Szopki krakowskie zdecydowanie odbiegają od tych stereotypów. Patrząc na nie można powiedzieć, że w tych szopkach Jezus rodzi się właściwie nie w Betlejem, ale w miniaturowym, bajecznie kolorowym Krakowie. Tradycja tworzenia słynnych szopek jest kultywowana w Krakowie już od ponad stu lat. Elementy szopek są odwzorowaniem znanych zabytków, kamienic i kościołów tego miasta jak np.: kościół Mariacki, Barbakan, Wawel, Sukiennice. Bogactwo zabytków architektury Krakowa zawsze dostarczało i nadal jest źródłem inspiracji dla wszystkich twórców szopek.

W tym roku konkurs szopek krakowskich odbył się po raz 73., a wzięli w nim udział również uczniowie Szkoły Polskiej na Węgrzech. Pomysł zorganizowania wyjazdu i wzięcia udziału w konkursie spotkał się z dużym zainteresowaniem wśród szkolnej społeczności.

Na wycieczkę zgłosiły się aż 92 osoby, z których ponad połowa to uczniowie naszej szkoły. Przygotowania do konkursu rozpoczęły się już dużo wcześniej. W przerwie jesiennej, uczniowie pod kierunkiem Olgi Bloch rozpoczęli budowę szopki krakowskiej. Wymagało to od wszystkich dużego nakładu pracy, dobrych pomysłów i wyjątkowej precyzji w wykonaniu drobnych elementów. Wiele godzin spędzonych na wycinaniu i sklejaniu poszczególnych części przyniosło naprawdę imponujący efekt.

Oprócz misternie wykonanych ruchomych elementów, błyszczących wieżyczek i kolorowych kolumienek, zawierała ona też akcenty polskie i węgierskie. Szopka została zgłoszona w kategorii szopek średnich (miała 80 cm wysokości) i ze względu na wykonawców do kategorii dziecięcej (od 12 do 14 lat). Oprócz szopki wykonanej przez uczniów w Budapeszcie, jeden z oddziałów Szkoły Polskiej w Pécs również przygotował bardzo oryginalną i piękną białą szopkę.

Sam konkurs tradycyjnie rozpoczyna się prezentacją szopek na Rynku Głównym pod pomnikiem Adama Mickiewicza, tak, aby mieszkańcy Krakowa i turyści mogli je dokładnie obejrzeć i sfotografować. W południe przy dźwiękach hejnału wyrusza korowód z szopkami przez rynek aż do głównej sceny, gdzie następuje przedstawienie autorów i ich dzieł. Stamtąd wszystkie szopki zanoszone są do Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, gdzie można je podziwiać aż do końca lutego. Szopka naszej szkoły otrzymała wyróżnienie, a co za tym idzie, również nagrodę pieniężną. Wszyscy uczniowie – twórcy otrzymali pamiątkowe dyplomy oraz upominki.

Po zakończeniu konkursu mieliśmy jeszcze trochę czasu na zwiedzanie Krakowa. Pierwsze kroki skierowaliśmy na Wawel, gdzie mogliśmy podziwiać dostojne mury katedry i Zamku Królewskiego, następnie pięknie oświetloną Wisłę, no i oczywiście symbol Krakowa, czyli smoka wawelskiego. Kto nie był zmęczony po całym dniu pełnym wrażeń, mógł jeszcze pospacerować nastrojowymi uliczkami Krakowa i rozkoszować się atmosferą powoli zbliżających się świąt. Następnego dnia z żalem opuszczaliśmy gościnne progi Domu Studenckiego „Żaczek” i urokliwy Kraków, by odwiedzić Wadowice i Dom Papieża. Ale do Krakowa na pewno jeszcze wrócimy, bo przecież konkurs szopek krakowskich odbywa się tam co roku. Liliana Zajáczné

logo.png

Szkoła (i przedszkole), które łatwo polubić od pierwszego wejrzenia, a potem pokochać całym sercem!

iskolai brosura.jpg
bottom of page